Nazywam się Tumwitukye Innocent, moje drugie imię znaczy „pamiętajmy o tym, co Bóg dla nas zrobił”.
Mam 17 lat.
Jestem chrześcijaninem. Ktoś kiedyś głosił mi Ewangelię i ja ją przyjąłem, od tamtej pory pokochałem Słowo Boże.
Straciłem swojego ojca w listopadzie 2001 roku, który umarł na AIDS.
Zajmował się uprawą kasawy.
W tej chwili mieszkam wraz z tatą Davidem Busobozi i z mamą Annet w domu dziecka „New Hope”. Są oni moimi obecnymi wychowawcami.
Śpię na jednym materacu z Bensonem Asiimwe. W naszym domu jest 36 dzieci, które uważam za swoje rodzeństwo. Niestety nasz dom jest przepełniony i dlatego marzymy o nowym domu, który byłby w stanie nas wszystkich pomieścić.
Właśnie skończyłem 4 klasę szkoły średniej i w następnym roku chciałbym rozpocząć studia. Interesuje mnie zdobywanie wiedzy o świecie, najbardziej lubię biologię.
Chciałbym być lekarzem. Chciałbym kontynuować naukę po to, by móc pomagać innym w potrzebie (szczególnie wdowom i sierotom).
Widziałem w szpitalach jak bardzo źle traktowane są dzieci ze względu na małą liczbę lekarzy, dlatego chciałbym by moja specjalność lekarska była powiązana z dziećmi.
Moimi największymi potrzebami są opłaty za szkołę i ubrania. W tej chwili mam tylko jedną parę butów.
Moim najlepszym przyjacielem jest Salomon, a najbardziej lubię grać w piłkę nożną.
Doceniam to, co Bóg zrobił z moim życiem, za to skąd mnie wyciągnął i jak wychował.
Dzięki Niemu jestem, gdzie jestem. Proszę Go o to, by sprowadził na moją drogę kogoś, kto pomoże mi spełnić moje marzenia.


Ten chłopiec otrzymuje już wsparcie od Darczyńców z Polski.