Tumuramye Samuel

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 02-01-2011

Tagi:

Tumuramye SamuelNazywam się Tumuramye Samuel, a moje imię oznacza „uwielbiający Boga”.

Mam 12 lat. Jestem chrześcijaninem.

Bardzo lubię się modlić, pościć i wstawiać się za innych. Może to się wydaje niewiarygodne, bo jestem jeszcze młody, ale tego mnie uczyli moja mama Annet i tato David.

Co sobotę wraz z innymi dziećmi z domu dziecka chodzimy do szkoły, która się nazywa AWANA, co jest skrótem od „Approved Workmen Are Not Ashamed” (pilni pracownicy nie będą zawstydzeni). W szkole tej gramy w różne gry edukacyjne i uczymy się wersetów biblijnych.

Jestem najstarszym synem Davida i Annet Busobozi. Moi rodzice zajmują się obecnie 36 sierotami, których przyjęli do naszego domu. Mam dwie rodzone siostry i jednego brata.

Moi rodzice pracują dla Pana Boga w tej służbie 24 godziny na dobę. Nasz dom ma 4 pokoje, w których wszyscy musimy się pomieścić, dlatego śpimy po 3 na jednym materacu na łóżkach piętrowych.

Chodzę do 5 klasy szkoły podstawowej. Dziękuję Bogu za talent, który od Niego otrzymałem – jestem drugi w klasie pod względem wyników w nauce. Udało mi się zdobyć to miejsce mimo, że w czasie roku szkolnego idąc do szkoły wcześnie rano zostałem pogryziony przez watahę psów (ok.10-20 psów) i potem musiałem spędzić kilka tygodni bez szkoły leżąc w łóżku. Niestety w rejonie mojego miasta Kyenjojo szczepionka przeciw wściekliźnie nie jest wystarczająco rozpowszechniona.

Najbardziej z wszystkich przedmiotów szkolnych lubię język angielski. Bardzo lubię nauczyciela tego przedmiotu, bo umie dobrze wytłumaczyć, o co chodzi na jego lekcjach.

Chcę się dobrze uczyć, aby w przyszłości mieć dobrą pracę i móc również ze swoich zarobków pomagać innym, jak moi rodzice

Potrzebujemy zaopatrzenia w jedzenie, materiały szkolne i ubrania. Mam tylko jedną parę butów, dwie koszulki i dwie pary spodni.

Chciałbym zostać inżynierem – mechanikiem, który naprawia samoloty. Moim najlepszym przyjacielem jest Asiimwe Peter. Bardzo lubię grać w piłkę nożną, jestem fanem drużyny Manchester United.

Dziękuję Bogu, że nam błogosławi przez to że przyjęliśmy do domu tyle dzieci, które potrzebowały pomocy. Dzięki temu nie czujemy samotności.

Niestety przez to mamy wiele niezaspokojonych potrzeb. Na przykład często jemy to samo, bo brakuje pieniędzy na jedzenie, ciągle brakuje ubrań i innych rzeczy.

Z powodu braków jedzenia czasem pojawiają się narzekania ze strony innych dzieci, że my jako biologiczne dzieci naszych  rodziców jesteśmy faworyzowani, a oni dyskryminowani w rozdziale jedzenia. Dlatego zdecydowaliśmy, żeby rzeczy których zawsze brakuje jak np. mleko, cukier, chleb, dawać w pierwszej kolejności najmniejszym i chorym dzieciom.

Tumuramye Samuel

Monica Kanyesinge

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 02-01-2011

Tagi:

Nazywam się Monica Kanyesinge, imię to oznacza „ufająca Bogu”.

Mam 9 lat.

Chodzę do szkoły podstawowej w Kyenjojo, do pierwszej klasy.

Moim celem jest aby zostać pielęgniarką i pracować w szpitalu. Choć to dopiero początek mojej nauki wierzę, że Bóg znajdzie środki na to bym mogła dalej się uczyć.

Bardzo lubię naukę. Do szkoły chodzę w mundurku, jest to jedno z moich dwóch ubrań. Mam też dwie pary butów.

Mój tato zmarł na AIDS, kiedy byłam jeszcze mała. Moja mama mnie porzuciła, gdy zobaczyła, że jestem niepełnosprawna. Mam jakiś problem z kształtem głowy i nie rosnę tak szybko, jak inne dzieci. Czasem inne dzieci się mi przyglądają i wtedy jest mi smutno, że wyglądam inaczej.

Zajmowała się mną ciotka przez jakiś czas, ale jak się sąsiedzi dowiedzieli, że nie posyła mnie do szkoły i wykorzystuje mnie do pilnowania jej małego dziecka, to dali znać komuś.

Potem przyjechał po mnie tato David i zapytał, czy chcę z nim jechać do domu dziecka, od razu się zgodziłam.

W tej chwili opiekują się mną tato David Busobozi i jego żona Annet Kabasinguzi. Mieszkam w domu dziecka, który oni prowadzą, który nazywa się „New Hope Orphanage”. Jest nas tu dużo dzieci i mamy mało miejsca w domu. Nawet śpimy po dwie osoby na jednym łóżku. Ale ja i tak lubię tu być.

Lubię grać w siatkówkę, a moją najlepszą przyjaciółką jest Roset Ahodese.

Modlę się aby Bóg błogosławił moich przybranych rodziców Davida Busobozi i Annet Kabasinguzi i proszę Go, aby znalazły się pieniądze na moją edukację.

Lucky Simon

0

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 02-01-2011

Tagi:

Nazywam się Lucky Simon, a moje imię Lucky po angielsku oznacza „szczęśliwy, błogosławiony”.

Mam 11 lat.

Ja też jestem chrześcijaninem, jak inni w naszym domu. Moi rodzice nas uczą wiary na co dzień. Razem chodzimy do kościoła.

Jestem drugim synem Davida i Annet Busobozi. Dziękuję Bogu, że moi rodzice żyją, ale mamy wiele potrzeb ponieważ w naszym domu mieszka prawie 40 dzieci, które moi rodzice przyjęli pod swój dach.

Wszyscy oni są moimi przybranymi siostrami i braćmi, ale mam jeszcze rodzonych jednego brata i dwie siostry.

Opiekowanie się nami wszystkimi jest stałym zajęciem moich rodziców. Ze względu na bardzo małą ilość miejsca w naszym domu (mamy tylko 4 pokoje) musimy spać po troje dzieci na jednym łóżku i śpimy pod jednym kocem.

Chodzę do 4 klasy szkoły podstawowej i dziękuję Bogu za to, że mogę się uczyć, bo wiele dzieci tylko o tym marzy. Ostatnim razem pod względem wyników szkolnych byłem drugi w całej klasie.

Najbardziej lubię uczyć się przedmiotu o nazwie „nauka o społeczeństwie”, dlatego że nasz nauczyciel od tego przedmiotu bardzo dobrze i szybko wszystko tłumaczy, dlatego łatwo mi jest to zapamiętać.

Chciałbym, by moi rodzice mieli wystarczająco dużo pieniędzy, by posłać mnie do lepszej szkoły, gdzie będę mógł wykorzystać potencjał, który włożył we mnie Bóg.

Mam jedną parę butów, w której chodzę do szkoły, do kościoła i wszędzie indziej. Poza tym mam dwa ubrania i jeden mundurek do szkoły.

Marzę o tym, by zostać pilotem, dlatego pilnie się uczę. Moim najlepszym przyjacielem jest Alegeka Robert. Lubię grać w piłkę nożną, jestem dobrym bramkarzem.

Chciałbym wszystkich prosić przynajmniej o to, by się o mnie modlili, abym wypełniał Boże przykazania.

Mamy problemy tak jak większość ludzi, najbardziej doskwiera nam mała ilość miejsca w stosunku do dużej ilości mieszkańców naszego domu. Potrzeba nam też jedzenia. Niestety często przez długi czas jemy ciągle to samo. Niektórych rzeczy ciągle brakuje, jak np. chleba, mydła, cukru i inne dzieci często nie rozumieją, że tego po prostu nie ma.

Niech Bóg Was błogosławi. Życzę Wam wszystkiego dobrego w nadchodzące święta Bożego Narodzenia.

Kansiime Janet

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 02-01-2011

Tagi:

Mam na imię Janet i mam 10 lat. Chodzę do 2 klasy szkoły podstawowej. Moje drugie imię Kansiime oznacza „Dzięki niech będą Bogu”.

Jestem chrześcijanką. Chodzę do kościoła w Kyenjojo.

Jestem sierotą. Moi rodzice zmarli z powodu AIDS, kiedy byłam mała.

Powiedziano mi, że mam jeszcze młodszą siostrę, ale nie wiem gdzie ona jest i nigdy jej nie spotkałam. Nie wiem nawet czy jeszcze żyje.

Moi rodzice mieszkali na wsi, byli rolnikami. Utrzymywali się z płodów roli i hodowli zwierząt.

Obecnie od kilku lat mieszkam z tatą Davidem i mamą Annet w wynajmowanym 5-pokojowym domu, który jest jakby domem dziecka. Jest nas tu razem 36 osób. Tato David i mama Annet przygarniają dzieci, takie jak ja do swego domu, choć mają mały domek i własne czworo dzieci. Mieszkają tu inne sieroty i dzieci niepełnosprawne. Ten dom znajduje się w Kyenjojo na zachodzie Ugandy. Śpimy po dwie-trzy osoby na jednym łóżku, a do przykrycia mamy tylko jeden koc.

Cieszę się, że mogę chodzić do szkoły, bo uczę się angielskiego.

Najbardziej w szkole lubię język angielski, religię i przedmioty jak biologia i geografia.

Chciałabym mieć swoje łóżko i także nie bać się, że tato David nie będzie miał pieniędzy na moje czesne za szkołę, bo bardzo chcę się uczyć. Potrzebuję przyborów szkolnych, odzieży i butów, aby móc bez przeszkód chodzić do szkoły. Teraz mam trzy sukienki, jedną parę butów do szkoły i sandały.

Moim największym marzeniem jest zdobyć wykształcenie medyczne, aby móc mieć z czego się utrzymać, kiedy dorosnę i by pomagać innym. Chciałabym bardzo być pielęgniarką i dzielić się Ewangelią z osobami, które będę leczyć.

Moją najlepszą przyjaciółką jest Susan. Lubimy grać w piłkę siatkową i skakać na gumie.

Modlimy się o nowy dom, łóżka, materace i koce.

Modlimy się też o jedzenie, bo czasem brakuje nam jedzenia. W domu jest bardzo ciasno i brakuje nam wielu rzeczy, ale jesteśmy wdzięczni Bogu za to, co mamy.

Cieszę się też, że będę mieć kogoś w Polsce, kto będzie się za mnie modlić i będzie się troszczyć o moje potrzeby tu w Ugandzie. Chciałabym kiedyś osobiście poznać te osoby. Wiem, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Ja też będę się o Was modlić.

Piszcie do mnie, a ja będę pisać do Was. I proszę módlcie się też o inne dzieci mieszkające w naszym domu i o tatę Davida i mamę Annet, żebyśmy mieli wszystko, co jest nam potrzebne.

Kamukama Suzan

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 31-12-2010

Tagi:

Nazywam się Kamukama Suzan.

Moje imię oznacza, że jestem córką panującego Boga. A Suzan (Zuzanna) to imię jednej z kobiet, która finansowo wspierała służbę Pana Jezusa. Chcę bardzo tak jak ona wspierać Boże działania, i tak jak moi rodzice David i Annet Busobozi, opiekować się sierotami i potrzebującymi.

Dlatego oddałam moje ubrania innym sierotom, których moi rodzice przyjęli do naszego domu. Zawsze śpię z dwoma sierotkami Rosett i Moniką.

Ja sama mam 8 lat i chodzę do kościoła co niedzielę i sobotę na trzy godziny, gdzie uczymy się Słowa Bożego. Śpiewam w kościelnym chórku, kocham Jezusa, bo on również nas kocha, nawet małe dzieci i opiekuje się nami od naszego urodzenia. Uzdrowił nas z wielu chorób i dał pieniądze naszym rodzicom, abyśmy mogli pójść do szkoły. Rodzice nauczyli nas, abyśmy zawsze ufali Bogu, w każdej trudnej sytuacji.

W naszym domu jest 36 dzieci a nasi rodzice poświęcili wszystko, co mieli by opiekować się nimi.

Ja tak samo jak oni, chciałabym się poświęcić, by pomagać innym, dlatego moim marzeniem jest by zostać lekarzem sierot.

Mam niewiele ubrań i tylko jedną parę butów.

Chciałabym, abyśmy mieli wystarczająco pieniędzy, by wybudować klinikę, gdzie będzie można leczyć ludzi, oraz aby zbudować własny duży dom, w którym moglibyśmy mieszkać.

Modlę się do Boga, by dał nam zdrowie, abyśmy mieli dobre relacje między sobą i żeby ci którzy nas wspierają, byli błogosławieni.

Niektóre z dzieci w naszym domu zostały porzucone przez rodziców, innym rodzice umarli, wielu z nich przychodząc do nas było niedożywionych i nieszczęśliwych. Ale ponieważ moi rodzice ich kochają i zaopatrują ich w to, na co ich stać, dzieci te stają się coraz silniejsze i szczęśliwsze.

Śpię na materacu, który kiedyś był tylko mój, z dwiema innym dziewczynkami. Moimi rodzeństwem naturalnym są bracia Samuel i Simon oraz moja siostra Omega.

Lubię chodzić do szkoły, a moim ulubionymi przedmiotami są wiedza o świecie oraz język angielski.

Atuhaire Stephen

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 10-12-2010

Tagi:

Atuhaire StefhenNazywam się Atuhaire Stephen, mam 8 lat, jestem w pierwszej klasie podstawówki, moje imię oznacza “podarowany przez Pana, czyli przez Boga”.

Jestem chrześcijaninem odkąd w kościele usłyszałem, że to ważne by stać się chrześcijaninem, aby otrzymać błogosławieństwo od Boga w życiu.

Mój ojciec został zamordowany, kiedy byłem jeszcze bardzo mały, a moja mama porzuciła mnie gdy miałem 3 latka. Nie wiem co się dzieje z moją biologiczną mamą w tej chwili, nawet nie wiem czy mam jeszcze jakichś innych braci lub siostry. Przez ostatnie pięć lat opiekowali się mną moi przybrani rodzice, mama Annet i tato David Busobozi. Mieszkam w ich domu, zwanym „New Hope Orphanage” razem z 36 innymi dziećmi. Śpimy średnio przynajmniej po 3 osoby na jednym materacu i pod jednym kocem.

Chodzę do pierwszej klasy i kocham chodzić do szkoły, bo tam mam przyjaciół i bardzo podziwiam tych, którzy są ładnie ubrani i przywożeni do szkoły przez swoich rodziców samochodem lub motorem. Nasz tato David mówi, że jak chcemy być jak ci ludzie, to musimy chodzić do szkoły i dobrze się uczyć, aby dostać dobrą pracę w przyszłości.

Moimi ulubionymi przedmiotami są język angielski i religia. Lubię religię bo uczą nas tam podobnych rzeczy, jak tych w kościele. Chciałbym mieć dobre wyniki w szkole bo najlepsi otrzymują prezenty od taty Davida i mamy Annet.

Moim marzeniem jest zostać lekarzem aby móc leczyć tych, którzy są zaatakowani przez różne choroby.

Mam tylko jedną parę spodenek i jedną parę sandałów.

Moim najlepszym przyjacielem jest Sam oraz Robert, z którym śpię na jednym materacu. Lubię grać w piłkę nożną oraz w inne  gry, których uczymy się podczas zajęć w szkole i w kościele.

Chciałbym podziękować Bogu za to, że gdy straciłem swoich biologicznych rodziców, On dał mi nowych, którzy mnie kochają i się o mnie troszczą.

Wiem, że Bóg bardzo mnie kocha i nigdy nie zostawi mnie samego.

Modlę się, aby dał mi mądrość abym był najlepszy w szkole. Modlę się, aby Bóg dał nam pieniądze na nowy dom, abyśmy mieli w nim miejsce na dużą jadalnię oraz miejsce do odrabiania zadań domowych i czytania książek.

Atuhaire Stephen

Ategeka Robert

2

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 10-12-2010

Tagi:

Ategeka RobertNazywam się Ategeka Robert. Mam 8 lat i jestem w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Moje drugie imię Ategeka oznacza “to jest Boży plan”.

Jestem już chrześcijaninem i chodzę do kościoła w niedziele.

Moi rodzice zmarli z powodu AIDS w 2007 roku.

Oni byli rolnikami i ze swego małego pola sprzedawali płody roli i z tego się utrzymywali. Teraz mieszkam w domu dziecka zwanym “New Hope Orphanage”, a naszymi opiekunami są Annet i David Busobozi, którzy przyjęli nas do swego domu. Jest nas tu razem ponad 36 dzieci.

Mamy tylko kilka łóżek, więc śpimy po dwie osoby na jednym łóżku i przykrywamy się jednym kocem.

Dziękuję Bogu za moich opiekunów, bo w innym wypadku nie wiem, kto by się mną zajął. Poza tym dzięki nim mogłem pójść do szkoły. Mam dwóch starszych braci, ale po śmierci rodziców, oni zniknęli i nie wiem, co się z nimi dzieje. Mnie samego zostawili w domu. Jeden sąsiad zobaczył, że jestem sam i wziął mnie do swego domu. Niestety nie posyłał mnie do szkoły. W końcu tato David się o mnie dowiedział i zabrał mnie do swego domu.

Potrzebuję przyborów szkolnych, pościeli, piłki, odzieży i butów.

Bardzo lubię chodzić do szkoły, bo wiem, że ten kto się uczy i kończy szkoły, potem może prowadzić dobre życie i mieć swój dom i jedzenie, a nawet krowę, aby pić mleko każdego dnia. W szkole najbardziej lubię matematykę i angielski, bo powiedziano mi, że to są dwa przedmioty, które pomogą mi w przyszłości.

Bardzo lubię grać w piłkę z innym chłopcami z naszego domu. W przyszłości chciałbym być lekarzem albo duchownym. Widząc jakie życie prowadzą mama Annet i tato David, ja też chciałbym służyć Bogu i ludziom. Wierzę, że Pan Bóg dopomoże mi, aby mógł zdobyć wykształcenie i dobrze się rozwijać.

Ategeka Robert

Asiimwe Peter

1

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 10-12-2010

Tagi:

Asiimwe PeterMam na imię Asimwe Peter. Moje imię Asiimwe oznacza „dzięki niech będą Bogu”.

Mam 11 lat. Chodzę do pierwszej klasy szkoły podstawowej.

Moi rodzice zmarli w 2006 roku na AIDS. Ja jestem jedynym dzieckiem mojej mamy, ale mój tato miał też siedmioro innych dzieci. Rodzice byli rolnikami.

Ja niestety jestem nosicielem wirusa HIV i zażywam specjalne leki, które poprawiają moje zdrowie. Po śmierci moich rodziców z powodu mojej choroby dziadkowie nie dawali mi jedzenia, bo chcieli bym szybko umarł, aby się mną nie zajmować.

Kiedy chodziłem do sąsiadów, aby żebrać jakieś jedzenie, to dziadek zamykał drzwi domu przede mną i zostawiał mnie na dworze na noc. Zdarzyło się to wiele razy.

Kiedy tato David i mama Annet usłyszeli o mnie, przyszli do tego domu i poprosili dziadka, czy mogą mnie zabrać do domu dziecka. To było dwa lata temu.

W domu, w którym mieszkam teraz jest nas tu razem 36 dzieci. Mieszkają tu inne sieroty i dzieci niepełnosprawne. Ten dom znajduje się w Kyenjojo na zachodzie Ugandy. Śpimy po dwie osoby na jednym łóżku i przykrywamy się jednym kocem.

Doświadczyłem od taty Davida i mamy Annet wiele miłości i troski, a mój stan zdrowia bardzo się poprawił od kiedy z nimi mieszkam. Mimo, że byłem już kilka razy w szpitalu, czuję się dobrze i biorę specjalne leki. Mam jednak potrzebę odżywiania się w specjalny dla mojego zdrowia sposób, ale na razie nie mamy pieniędzy na takie jedzenie. Musiałbym jeść jajka codziennie, pić mleko, jeść soję i milet, ale na to nas nie stać. Nie mam też wiele odzieży, jedne buty i sandały.

Muszę też regularnie jeździć na specjalne badania, ale moi przybrani rodzice nie mają na to pieniędzy.

W szkole lubię matematykę, język angielski i religię.

Moim marzeniem jest zostać pilotem. Lubię grać w piłkę, a moim przyjacielem jest Samuel, który jest w podobnym wieku do mnie.

Cieszę się, że nie umarłem i że tato David mnie przygarnął. Mam teraz prawdziwy dom i ludzi, którzy mnie kochają i się o mnie troszczą.

Asiimwe Peter

Aliganyira Willington

0

Posted by admin | Posted in 8-12 lat | Posted on 04-12-2010

Tagi:

Aliganyira Willington

Nazywam się Aliganyira Willington. Moje drugie imię znaczy „zawsze przebaczaj”. Mam 8 lat i chodzę do kościoła w każdą niedzielę i sobotę.

Moi rodzice nie żyją, umarli na gorączkę w roku 2004.

Byli ludźmi utrzymującymi się z uprawy ziemi.

Mam jednego młodszego brata.

W tej chwili opiekują się mną przybrany tato David i mama Annet.

Mieszkamy w domu dziecka „New Hope Orphanage” wraz z innymi dziećmi, których jest chyba trzydzieścioro sześcioro. Śpimy po troje na jednym łóżku, przykryci jednym kocem. Nie mamy pościeli.

Jestem w szkole podstawowej, w klasie drugiej.

Najbardziej lubię uczyć się języka angielskiego. Moi przybrani rodzice starają się okazywać mi swoją miłość również przez to, że wysyłają mnie do szkoły.

W przyszłości chciałbym zostać prawnikiem, aby zarabiać na swoje utrzymanie i służyć Bogu. Mimo, że jestem młody wiem, kto to prawnik, bo słyszałem różne historie o dobrych prawnikach, którzy pomagają ludziom w trudnościach. Ja też bym tak chciał.

Mam jedną parę butów i jedną koszulkę i mundurek szkolny.

Moim najlepszym przyjacielem jest Peter Asiimwe. Lubię grać w piłkę nożną.

Dziękuję Bogu za to, że ma On dla plan dla mojego życia i umieścił mnie w takim dobrym domu, gdzie nie jestem sam.

Chciałbym dostać coś fajnego na święta. Na przykład kozę, albo kurczaka. Dawno nie jedliśmy kurczaków na obiad.

Aliganyira Wilington